TIBETIAN CONDITIONER
Dziś przyszła pora na przedstawienie świetnego balsamu dzięki któremu moje wysokoporowate włosy mogą wyglądać pięknie . Po kolei:
OPAKOWANIE
-Butelka wykonana z porządnego plastiku
-Z kochaną przez większość pompką
SKŁAD
Świetny ! Połączenie wody z olejem z zingiber officinale czyli imbirem lekarskim, wiele
ekstraktów ziołowych, m.in. nieśmiertelnik, majeranek, szafran, kurkuma. Dalej możemy znaleźć emolient, humektant, antystatyki i oblepiaczo-kondycjoner.
ekstraktów ziołowych, m.in. nieśmiertelnik, majeranek, szafran, kurkuma. Dalej możemy znaleźć emolient, humektant, antystatyki i oblepiaczo-kondycjoner.
i najważniejsze
DZIAŁANIE
Ziołowe produkty stosuję jak proteiny - uważam by nie przesadzić tak żeby nie skończyć z włosową katastrofą. Tutaj moje obawy były zupełnie niepotrzebne ! Używałam niejednokrotnie kilka razy pod rząd a moje wysokoporowate włosy wciąż były niesamowicie miękkie i nabłyszczone. I najważniejsze, przetrzymana na włosach wspaniale dociąża fruwające włosy. Dodatkowo wspaniale koi i odświeża przetłuszczającą się skórę głowy dzięki nieśmiertelnikowi który ma działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i tonizujące skórę głowy.
CZY WARTO?
Ojjj tak, za butelke o pojemności 280 ml zapłaciłam około 17 zł. Świetny, dość tani produkt na który zawsze mogę liczyć.

